Posty

Wyświetlanie postów z 2010

O miłości

Obraz
Arabska księżniczka postanowiła poślubić jednego ze swych niewolników. Żadne prośby króla ani jego wysiłki, by dziewczyna zmieniła zamiar, nie dały rezultatu. Doradcy króla nie wiedzieli , co mu poradzić.    W końcu na dwór przybył stary Hakim i słysząc o zmartwieniu króla, rzekł: - Mylą się, radząc Waszej Wysokości, by zabronić córce ślubu, bo tym bardziej będzie cię nienawidzić i tym silniej będzie kochać niewolnika. - Powiedz więc, co mam czynić.   Hakim zasugerował mu pewien plan. Król odniósł się do niego dość sceptycznie, ale postanowił spróbować. Posłał po córkę i rzekł do niej: - Mam zamiar poddać próbie twoją miłość do tego człowieka. Zostaniecie zamknięci w małej celi na trzydzieści dni i nocy. Gdy po tym czasie nadal będziesz chciała go poślubić, dostaniesz moją zgodę.   Uszczęśliwiona księżniczka przytuliła się do ojca i z radością przyjęła propozycję. Wszystko szło dobrze przez pierwsze kilka dni, lecz wkrótce nadeszła nuda. Po tygod...

Pragne wolności

Obraz
Gdzieś w jakimś nieodległym kraju, żył sobie ojciec z synem. Syn dorastał, stawał się coraz mężniejszy fizycznie a jego największym marzeniem było uzyskać wolność, wyjść z domu ojca. I tak właśnie syn, w chwili swoich 15 urodzin, wybrał się do ojca i mówi: - Tato, mam już 15 lat, potrzebuję wolności! Daj mi ją! - powiedział. - Wracaj do pokoju, jesteś za młody - odparł tata, a syn ze spuszczoną głową wrócił do pokoju. Gdy nadchodziły 18 urodziny syna, postanowił się on ponownie wybrać do ojca by powiedzieć mu, iż ponad wszystko pragnie wolności. - Tato, mam już 18 lat, jestem dorosły, daj mi wolność! Chcę się bawić, spotykać z przyjaciółmi, odkrywać! - domagał się syn. - Wracaj do pokoju, szczylu, jesteś za młody! - odparł stanowczo ojciec. I syn, zasmucony i zdenerwowany, wrócił do swojego pokoju. I tak mijały lata, aż syn osiągnął 21 rok życia i postanowił ponownie iść do ojca, prosić go o wolność. - Tato, mam 21 lat, mogą mnie wpuścić do każdego klubu, a Ty mnie nadal...

Pragnienia

Pewnego dnia, zachowujący się dumnie i lekceważąco młody człowiek przychodzi do filozofa i, uśmiechając się z wyższością, mówi: "O wielki Sokratesie, przyszedłem do ciebie po wiedzę". Sokrates przejrzał na tego płytkiego i próżnego młodego człowieka, poprowadził go na brzeg morza i wszedł z nim po pas do wody. Potem poprosił: "Powiedz mi jeszcze raz, czego pragniesz?". "Wiedzy" - odrzekł z uśmiechem młody człowiek. Sokrates złapał go za ramiona, wepchnął pod wodę i przytrzymał tam przez trzydzieści sekund. "A teraz czego pragniesz?". "Mądrości, wielki Sokratesie" - zacharczał młody człowiek. Filozof wepchnął go ponownie pod wodę. Kiedy go puścił, zapytał znowu: "Czego pragniesz?". "Wiedzy, o mądry i..." - udało się wyksztusić młodzieńcowi, zanim Sokrates przytrzymał go znowu pod wodą, tym razem jeszcze dłużej. "Czego pragniesz?"  -  zapytał stary człowiek, pozwalając mu się wynurzyć. Młody c...

Blizny

Był mały chłopiec, który sprawiał przykrość swoim bliskim. Pewnego dnia jego dziadek powiedział mu, aby za każdym razem gdy kogoś skrzywdzi wbił jeden gwóźdź, który znajdował się za jego domem. Gdy już sie trochę tych gwoździ uzbierało, to dodał "A gdy osobę którą skrzywdziłeś, przeprosisz za to co zrobiłeś lub zrobisz dla niej dobry uczynek, to wyciągnij jeden gwóźdź z płotu". Po pewnym czasie w płocie nie było ani jednego wbitego gwoździa. Dziadek pochwalił chłopca i dodał "Popatrz teraz na płot. I zauważ, że pomimo iż wynagrodziłeś swoje krzywdy, to blizny pozostają Artur Rak http://naszrozwoj.blogspot.com

Pozytywna myśl na dziś:

Oczyść swój umysł z negatywnych myśli i pomyśl o czymś, co sprawia Ci przyjemność − natychmiast poczujesz wzrost zaufania do siebie i stwierdzisz, że pozytywnie zaczynasz wpływać na ludzi. Nie można tego wytworzyć sztucznie, próbując zmienić wyraz twarzy lub sposób poruszania się. Byłaby to jedynie gra aktorska, którą przejrzałby nawet niezbyt uważny obserwator. Ten rodzaj promieniowania przychodzi tylko z uczciwego serca i dobrych myśli. Twój entuzjazm przekonuje także wtedy, gdy Twoja wiara w sukces i pewność siebie wypływają z Twojego wnętrza.

Echo!

Ojciec z synkiem byli na spacerze w górach. W pewnej chwili chłopiec potknął sie i upadł krzycząc: - AAhhhhhh!!! Ku swemu zdziwieniu, usłyszał glos w górach, który odpowiedział: - AAAhhhhhhhhhhh!!! Zdziwiony krzyknął: - Kim jesteś!? Otrzymał odpowiedź: - KIM JESTES? Rozzłoszczony krzyknął - Tchórz! Odpowiedz brzmiała: TCHÓRZ ! Spojrzał na swojego ojca pytając: - O co tu chodzi tato? Ojciec śmiał sie mówiąc: - Posłuchaj uważnie - sam głośno krzyknął: - Podziwiam Cię! - a glos odpowiedział: "PODZIWIAM CIE!" Znowu krzyknął: - Jesteś najlepszy! - A glos odpowiedział: "Jesteś najlepszy!" Zaskoczony malec nic nie rozumiał. Wtedy to ojciec wyjaśnił: - Ludzie nazywają to ECHEM, lecz tak naprawdę to GLOS STWORZENIA Odpowiada Ci zawsze tym, co mówisz lub z siebie dajesz. Twoje życie jest po prostu odbiciem Twoich słów i czynów i zawsze otrzymujesz zwielokrotnione wynagrodzenie. Jeśli pragniesz otrzymać więcej miłości, daj ja wpierw! ...

Osiołek

Było to dawno, dawno temu, daleko stąd, na pewnej farmie. Któregoś dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierze miało dużo szczęścia, bo przeżyło upadek bez jednego zadrapania. Studnia jednak była głęboka, a mężczyzna nie wiedział jak ma wydostać osiołka. Gdy farmer zastanawiał się, co zrobić, zwierzę żałośnie ryczało godzinami. Farmer zebrał najmądrzejszych ludzi z wioski i zapytał ich: - "Co robić?". Mędrcy nie znaleźli sposobu wydobycia osiołka, a ponieważ w studni było mało wody, a osiołek był już stary, polecili mężczyźnie zasypać studnię. W pierwszej chwili mężczyźnie trudno było pogodzić się ze stratą osiołka, ale skoro nie ma innego rozwiązania, to trudno, tak musi być. Mężczyzna wziął łopatę i zaczął zasypywać studnię. Gdy wrzucił dużą ilość ziemi, pomyślał, że już zasypał osiołka Gdy pochylił się nad studnią o mało nie wpadł do niej z wrażenia. Zobaczył, że osiołek jest cały na dnie i wesoło sobie tupie kopytkami. Pomyślał - Jak to możliwe?...

Ogromna moc wyobraźni

Leżało dwóch mężczyzn w szpitalu. W jednym pokoju. Jeden z nich miał łóżko skierowane na okno, przez które mógł zobaczyć co się dzieje na zewnątrz. Drugi z nich niestety nie mógł tego widzieć. Mógł leżeć tylko w swoim łóżku i patrzeć w górę. Ten pierwszy opowiadał mu co się dzieje na zewnątrz szpitala. I tak mówił mu, jak pięknie tam jest, piękne drzewa, jezioro, bawiące się dzieci. Każdego dnia opowiadał mu o tych pięknych rzeczach. Pewnej nocy mężczyzna leżący przy oknie zaczął się dusić i nie mógł dosięgnąć przycisku za pomocą, którego wezwałby pielęgniarkę. Ten drugi to słysząc też nie przycisnął, chciał dostać jego łóżko i widzieć te wszystkie piękne rzeczy i krajobrazy. Z rana faktycznie dostał to łóżko, lecz gdy spojrzał za okno zobaczył tylko mur. Zapytał więc, gdzie jest to jezioro, te drzewa, te dzieci, o których mu sąsiad opowiadał. A pielęgniarka odpowiedziała mu tylko "Nadzieja nic nie kosztuje, proszę Pana" Artur Rak http://naszrozwoj.blogspot...

Metafora - Ołówek

Chłopiec patrzył, jak babcia pisze list. W pewnej chwili zapytał: - Piszesz o tym, co ci się przydarzyło? A może o mnie? Babcia przerwała pisanie, uśmiechnęła się i odpowiedziała: - To prawda, piszę o tobie, ale ważniejsze od tego, co piszę, jest ołówek, którym piszę. Chcę ci go dać, gdy dorośniesz. Chłopiec z zaciekawieniem spojrzał na ołówek, ale nie zauważył w nim nic szczegółnego. - Przeciez on niczym się nie różni od innych ołówków, które widziałem! - Wszystko zależy od tego, jak na niego spojrzysz. Wiąże się z nim pięć ważnych cech i jeśli je będziesz odpowiednio pielęgnował, zawsze będziesz w zgodzie ze światem. Pierwsza cecha: możesz dokonać wielkich rzeczy, ale nigdy nie zapominaj, że istnieje dłoń, która kieruje twoimi krokami. Ta dłoń to Bóg i to On prowadzi cię zgodnie ze swoją wolą. Druga cecha: czasem muszę przerwać pisanie i użyć temperówki. Ołówek trochę z tego powodu ucierpi, ale potem bedzie miał ostrzejszą koncówkę. Dlatego naucz się znosić...

Chasydzka opowieść o współpracy

Pewnego dnia Rabbi rozmawiał z Panem o Niebie i Piekle. - Pokażę Ci piekło - powiedział Pan i zaprowadził rabbiego do pokoju, w którym stał wielki, okrągły stół. Siedzący wokół stołu ludzie byli zrozpaczeni i bliscy śmierci głodowej. Na środku stołu stał ogromny kocioł z gulaszem, który pachniał tak wspaniale, że rabbiemu pociekła ślinka. Każda z osób siedzących przy stole trzymała łyżkę z bardzo długa rączką. Chociaż długie łyżki sięgały akurat do kotła, ich rączki były dłuższe niż ramiona biesiadników - w rezultacie nikt nie mógł sięgnąć łyżką do ust i wszyscy byli głodni. Rabbi widział jak bardzo cierpieli. - Teraz pokażę Ci Niebo - powiedział Pan i weszli do innego pokoju, dokładnie takiego samego jak ten pierwszy. Był tam identyczny wielki, okrągły stół i identyczny kocioł z gulaszem. Ludzie, tak jak poprzednio, mieli takie same łyżki z długimi rączkami - ale tutaj wszyscy byli najedzeni, pulchni, śmiali się i rozmawiali. Rabbi nie mógł tego zrozumieć. - To proste, ...

Kamienie

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Profesor powiedział: - Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: pieniądze, mieszkanie albo samochód. Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życi...

Dwadzieścia dolarów.

Dobrze znany mówca rozpoczął seminarium trzymając w ręku dwudziestodolarowy banknot. Do dwustu osób na sali skierował pytanie: - Kto chciałby dostać ten banknot? Ludzie zaczęli podnosić ręce. Spiker powiedział: - Mam zamiar dać ten banknot jednemu z was, ale najpierw pozwólcie, że coś zrobię... - i zaczął miąć banknot. Pokazał zgnieciony banknot i zapytał: - Kto w dalszym ciągu to chce? Ręce znowu się podniosły... - A gdybym zrobił to? - zapytał mówca.... i rzucił banknot na ziemię. Podeptał go butami i podniósł - był pomięty i brudny.... - A teraz kto chce te pieniądze? Ręce podniosły się po raz trzeci!!! - Moi przyjaciele odebraliście bardzo cenną lekcję. Nie ma znaczenia co zrobiłem z tym banknotem, ciągle chcieliście go dostać, ponieważ nie zmniejszyłem jego wartości. To jest wciąż warte 20 $!!! Wiele razy w życiu jesteśmy powaleni na ziemię, zmięci i rzuceni w błoto przez decyzje, które kiedyś podjęliśmy i okoliczności, które stanęły nam na drodze. Czujem...

no nie

wszyscy maja Mambe lecz nie ja nie należę do drużyny Acti mela nie posiadam 3-letniej gwarancji ani gwarancji zwrotu kosztów nie dodaje skrzydeł nie znam Goździkowej ze mną Ci się nie upiecze nie wygładzam ani nie redukuje zmarszczek mam więcej niż 2 kalorie nie jestem owocem Jogo belli przed użyciem nie wymagam zapoznania się z ulotka to ja nie mam szans z pragnieniem  nie mam 5 gwiazdek w crash -testach nie trafiam celnie w silny ból nie mam pomysłu na obiad nie posiadam napisu pod nakrętką nie pochodzę z pierwszego tłoczenia wciąż nie wiem skąd się bierze chocapic nie wiem tez dlaczego Cini minis są aż tak cynamonowe nie rozpływam się w ustach ani w dłoni nie brałem udziału w tańcu z gwiazdami ...aha i jeszcze jedno,nie znajdziesz mnie w co 5 Kinder niespodziance